Władze Holandii zezwoliły dziś na świąteczne spotkanie Beacie Olejnik ze swoimi dziećmi. Podczas 45-minutowego spotkania był Opłatek, Kolędy i prezenty.

Polska Mama i polska Babcia są szczęśliwe, że mogły w Wigilę Bożego Narodzenia zobaczyć się ze swoimi Ukochanymi Chłopcami.
O tej dramatycznej sprawie piszemy od wielu miesięcy a wszystkie artykuły znajdziesz pod linkiem:
http://holandia.patriot24.net/sprawa-beaty-olejnik

Beata Olejnik przygotowała Opłatek i świąteczne wypieki. Były polskie Kolędy i prezenty od Świętego Mikołaja.
- Bardzo Dziękujemy Ludziom Dobrej Woli z Poslki i Holandii, którzy przyczynili się do tego wspaniałego spotkania - przekazuje Robert Rewiński, Redaktor Naczelny Patriot24.net
- Niech to przełamanie się Opłatkiem ale też przełamanie trudności będzie wzrorem do naśladownia dla tych rodziców, którzy szukają pozytywnych rozwiązań dla swoich dzieci w sytuacjach trudnych - dodaje nasz Redaktor Naczelny.

Nasza Redakcja przekazuje Wszystkim naszym Czytelnikom, Naszym Dziennikarzom a także Bohaterom naszych reportaży Bożego Narodzenia w Sercach i Czynach. Zarówno podczas Świąt jak i w każdym dniu codziennego życia.
2025-06-02 16:06:17
Czy w Polsce można zostać poważnie rannym podczas policyjnej interwencji za brak świateł i pasów? Tak twierdzi Pan Marcin , który po próbie zatrzymania przez policjantów z Łęcznej trafił do szpitala z wieloodłamowym złamaniem nogi. Mężczyzna był trzeźwy, co potwierdza wynik badania alkomatem. Twierdzi, że został pobity już po zatrzymaniu, a świadkiem całej sytuacji był jego syn. Sprawa została zgłoszona do Biura Spraw Wewnętrznych Policji w Lublinie. Dokumentacja lekarska nie pozostawia wątpliwości – urazy są poważne.
2025-06-02 16:06:17
Czy w Polsce można zostać poważnie rannym podczas policyjnej interwencji za brak świateł i pasów? Tak twierdzi Pan Marcin , który po próbie zatrzymania przez policjantów z Łęcznej trafił do szpitala z wieloodłamowym złamaniem nogi. Mężczyzna był trzeźwy, co potwierdza wynik badania alkomatem. Twierdzi, że został pobity już po zatrzymaniu, a świadkiem całej sytuacji był jego syn. Sprawa została zgłoszona do Biura Spraw Wewnętrznych Policji w Lublinie. Dokumentacja lekarska nie pozostawia wątpliwości – urazy są poważne.